
Perspektywa
znalazłam schronienie
w zielonym pokoju
o ścianach błyszczących
jak tafle lodu doskonale
wypełniona przestrzeń
nawet jest miejsce na
zdziwienie
umieszczam je między
pluszowym fotelem
i zgiętym książkami
regałem mimo to
czuję się nieswojo
może nie powinnam
podchodzę do szklanych
ścian zdziwienie
razem ze mną ogląda
bliski krajobraz
lisek z leśnej doliny
domaga się pieszczot
zdziwienie powoli oswaja
jego miękkość i chytrą mądrość
ten przyjazny widok będzie
towarzyszył mi zawsze
myślę sobie lecz lisek
przemawia do mojego
zdziwienia tymi słowy:
zostanę twoim przewodnikiem
lecz musisz mnie zabić inaczej
mój spryt i mądrość sprowadzą
cię na manowce zdziwienie
płoszy się przez szklane ściany
swojego pokoju widzę liska
lecz nie mogę go dosięgnąć
by zdjąć czar zaklęcia
i pójść jego śladem
***
dotykasz szklanych ścian
ja widzę twoje miękkie futerko
nie wiem czy potrafię znieść
twój widok gdy zamiast
ciebie ujrzę jasne oczy w których
odnajdę swoje odbicie
19.XII.98
