
(Dialog z Lao Tse)
Pora zawrócić z Drogi
bo śmierć znaczy umieranie
bo w ciemnościach słyszysz
tylko fałszywe akordy
a cisza nie jest prawdą
bo prawda nigdy nie jest tą
za którą ją bierzemy
Mówisz: pod powierzchnią jest zejście do korzeni
jest źródło rzeczy
Ja wiem, że prawda bezwstydnie pełza po powierzchni
żebrze z żebrakami,
pije z przegranymi,
sypia z łajdakami, którzy nie płacą jej
nawet tyle, co najtańszej ulicznicy…
Mówią, że jest piękna…
Ale ostatnio dość mocno się postarzała,
co ukrywa pod przesadnym makijażem,
w cieniu zmierzchów
i niepewności świtów,
Zresztą mówią, że to dlatego,
że wcale nie jest taka piękna…
Mówią, że tylko raz do roku ubiera się
w swoja niebieską sukienkę i rozpuszcza włosy
w wigilię karnawału
choć wtedy wśród licznych przebierańców,
tak łatwo wziąć ją za kogoś innego.
Podobno niewielu widziało ją z bliska…
Podobno ci, co Ją widzieli,
mówią że ma gorzki smutek w oczach,
ale tak naprawdę, to nikt od Tamtego Czasu z nimi nie rozmawiał,
a oni unikają ludzi.
Mówią, że…
pod powierzchnią jest zejście do korzeni
Mówisz: do błazna, który cię nie rozumie
i do głupca, który bierze cię za przewodnika
nie wyrzeknę się swych pragnień
ani rozpaczy, która omija ciebie
moje zwierzęta są szalone
a w mych snach zwycięża zło
nie chcę ocalenia
Pora zawrócić z Drogi
bo bezustannie ściga cię to,
od czego odwracasz oczy,
bo kiedyś cię dopędzi
i wydziedziczy z prawdy…
kto pyta, ciągle błądzi,
kto szuka, nie znajduje
Pora zawrócić z drogi…
31.01.94